Zdrowe odzywianie

Nie licze kalorii. Nie odchudzam sie. Wczoraj nawet zjadlam pysznego kebsa od turka 🙂 Byl tak duzy, ze go nie dojadlam i potem troche mi sie rzygac chcialo 😉
Ja po prostu lubie jesc „zdrowo” lubie warzywa, owoce. Nie przepadam nawidze tłustego miesa. Wogule zadnych tlustych rzeczy fuu. Po zjedzeniu czegos takiego czuje sie niezbyt dobrze. Ociezala, spiaca.
Jedyny wyjatek to spaghetti, ktore jest mega kaloryczne ale nie moge sobie odmowic raz na jakis czas tej przyjemnosci. Czesto tez mam takie napady ze musze natychmiast zjesc czekolade, a jesli jej nie ma grzebię po szafkach i jem co sie nawinie.
Ogolnie kocham jesc 🙂 Gotowac tez 🙂
Moje cialo na szczescie jeszcze nie odwzorowuje tego ile potrafie wpieprzyć!
Wcale nie uwazam ze jem jakos super zdrowo. Zwykle to co jest na obiad nie zalezy specjalnie ode mnie a raczej od mojej mamy.
Ja po prostu… jem to co lubie i mi smakuje – a mi smakuje duzo „zdrowych” rzeczy -, nie wciskam w siebie jedzenia dlatego ze „nie wypada zostawic”…
I na tym polega moja „dieta” (?).
A oto kilka posilkow ktore jem i zwykle ja je gotuje.
image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

Reklamy

Spacer

Wbrew oczekiwan jak na razie moj feriowy plan idzie gładko. Dzis byla taka piekna pogoda, ze musialam sie wybrac na maly spacer. Na przemian biegalam i spacerowalam przez jakies 2 h i zrobilam pare zdjec 🙂 Niech takie cieplo bedzie codziennie ! :3

image

image

image

image

Zdjecia robione telefonem, nie pomyslalam o aparacie :/

xx

Ferie sie zaczely…. + włosy

… ale nie bedzie odpoczynku 🙂

Moje postanowienie to 3x w tyg trening/silownia/basen/bieganie jesli bd cieplo. Dzis probuje chodakowskiej skalpel i fitness blender jak mi sie spodoba to pewnie to bede cwiczyc 😀 Uff obym wytrwała 😀

Do tego oczywiscie rozciaganie na szpagat… Tym razem musze wytrwac.

Kilka razy pojade pewnie na lyzwy. Oprocz tego nauka… O tak, francuski lezy i kwiczy, a zadan tyle nam dali ze masakra. Egzaminy w koncu…

Az sie ciesze na ta aktywnosc haha 😀

————————————

Teraz troche o włosach moich… Wciąz mam z nimi problemy i chyba nigdy nie znajde idealnej gamy kosmetykow, ale probuje i jest o niebo lepiej 😀 Kiedys maltretowałam je prostownica co doprowadziło je do naprawde opłakanego stanu.

Zdjecia mowia same za siebie :

Image

Na poczatku 2013 stan wlosow byl oplakany!  Byłam załamana… Ale mimo wszystko dalej prostowalam by jakos wygladaly te wlosy. Dopiero w maju 2013 odrzucilam prostownice i zaczelam ladowac pianke 😉 Z deszczu pod rynne, ale jednak to bylo duzo lepsze ;d W lipcu zaczelam zagladac na wlosowe blogi – trafilam do anwen i powoli wprowadzałam jej rady w zycie. Ostro za wlosy wzielam sie w listopadzie. Zaczelam olejowac, zabezpieczac regularnie koncowki itd.. Jeszcze dluga droga przede mna, ale nie jest zle w porownaniu z tamtym rokiem 😀

Ide robic skalpel :*

Image