Ferie sie zaczely…. + włosy

… ale nie bedzie odpoczynku 🙂

Moje postanowienie to 3x w tyg trening/silownia/basen/bieganie jesli bd cieplo. Dzis probuje chodakowskiej skalpel i fitness blender jak mi sie spodoba to pewnie to bede cwiczyc 😀 Uff obym wytrwała 😀

Do tego oczywiscie rozciaganie na szpagat… Tym razem musze wytrwac.

Kilka razy pojade pewnie na lyzwy. Oprocz tego nauka… O tak, francuski lezy i kwiczy, a zadan tyle nam dali ze masakra. Egzaminy w koncu…

Az sie ciesze na ta aktywnosc haha 😀

————————————

Teraz troche o włosach moich… Wciąz mam z nimi problemy i chyba nigdy nie znajde idealnej gamy kosmetykow, ale probuje i jest o niebo lepiej 😀 Kiedys maltretowałam je prostownica co doprowadziło je do naprawde opłakanego stanu.

Zdjecia mowia same za siebie :

Image

Na poczatku 2013 stan wlosow byl oplakany!  Byłam załamana… Ale mimo wszystko dalej prostowalam by jakos wygladaly te wlosy. Dopiero w maju 2013 odrzucilam prostownice i zaczelam ladowac pianke 😉 Z deszczu pod rynne, ale jednak to bylo duzo lepsze ;d W lipcu zaczelam zagladac na wlosowe blogi – trafilam do anwen i powoli wprowadzałam jej rady w zycie. Ostro za wlosy wzielam sie w listopadzie. Zaczelam olejowac, zabezpieczac regularnie koncowki itd.. Jeszcze dluga droga przede mna, ale nie jest zle w porownaniu z tamtym rokiem 😀

Ide robic skalpel :*

Image

Reklamy